CzterdzieSci mil na zachéd od Chicago lezy Sliczne miasto Jo liet — gdzie réwniez znajdnje si¢ spora liczba polskich rodzin. O sada to wprawdzie jeszcze mata, ale rosnac z dniem kazdem, sta nie sie za lat pare — chcé nie ta ka jak Chicago — dosé duze. Kiedy wiaSciwie pierwsza pol ska rodzina przybyta do Joliet— nie wiem, wiem jednak to, ze w roku 1893 osada liczyia juz oko to 35 polskich rodzin i poczela na selgo mysleé o zalozeniu pol skiej parafii, Tak sie tez stato. W tymze roku Najprzewks. Arcybiskup chicagoski wystu chat prosby tamiejszych Pola kow, wysiad ksiedza i zafozono parasie. Pienwszym jej probosz czem by? Wiel, ks, Kazimierz Slominski, obecny proboszcz na Annowie. W krétkim stosunko wo czasie pobudowano koscidét z drzewa kosztem$2000. Proboszcz z braku plebanii mieszkat w na jetym domu, pracowano doésé zgodnie, parafianie nie szczedzi li ofiar, aby zaciagniety drug splacié parafie postawié na sil nym fundamencie, Po dwalet niem urzedowaniu Wiel. ks. Sto minski przenidsz sie do Chicago a na miejsce jego Na‘przew. ks. Arcybiskup wysiat Wiel. ks. Bo leslawa Pawlowskiego, ktéry za wiadowat parafia od roku 1895 do 1901. Po nim nistpit Wiel ks- Franciszek Jagielski, teraz niejszy proboszez polskiej para fii w Kensington, Ill. Ks. Jagiel ski pozostat na tem stanowisku do roku 1904, w tym wilasnie cza sie zmart Sp. ks. Jan Adziejew ski, probostwo na Wojciechowie objat Wiel. ks. Kazimierz Gron kowski, 6wezesny proboszez pol ‘skiej] parafii w Kensington, a Wiel. ks. Jagielskiego zrobiono jego nastenca, Asystert Sp. ks. Radziejewskiego, Wiel. ks. Woj ciech Olszewski, zostat probosz czem parafii Sw. Krzyza w Jo siet dotychczasku na jwieksze mtu zadowoleniu cate’ tamiejszej Polonii pelni obowiazki duszpa sterza. Za ezaséow poprzedniego pro boszcza dzieki ofiarności para fian pobudowano nowy koScidt z cegty i kamieni, kosztem $25,000 Starg Swiatynie zamien‘ono cal kiem na szkole (powrzednie mie §cita sie pod koSciotem). Z czasow ks. Pawlowskiego parafia zakupila dom narozny, naprzeciwko koSciola, aby mie¢ ciasna plebanie, Wielks, Woicech Olazews Slicznie odnowit plebanie, ponie~ waz rozpadala si¢, nastepnie po syskat blakajacych sie Rusinéw dla polskiej parefii, a i o Litwi mach nie zapominajac, poczat po woli ich do siebie przygarnia¢. Tetaz parafiag Sw. Krzyza w Jo liet roSnie, kwitnie, rozw ja Sich nadzwyczajra szy kcSc‘a, liczy nie 35 ale 250 polskich i rusii skich oraz 30 I'tewskich rodzin nie mowize juz o samotnych i tz, slomianych wdowca:h. W parafij istnieje kiki towa rzystw. Najstarszem jest Tow. Tadeusza KosSciuszki, zalozone przed zorganizowaniem parafii. Ono wiaSciwie zajelo sig sprawa zalozenia parafij, Obecnie liczy okolo z0 eztoik’w. Jest nastep nie towarzystwo koScielie, Sw. Stanislawa B. i M., najwi¢ksze ze awszystkich, liczy bowiem 1 °0 cztonkéw. Potem powstalo to warzystwo parefialne, §w. Krzy Za — 60 czonkéw a oprécz po wyzszich istnieja takze: Tow. Sw. Jézefa — 45 cztonkéw, Nie wiasty Rézascowe — 90 czton kin, towarzystwo wojskowe, ‘Marynarze p.o. $w, Pawla, Tow. wojskowe, Rycerze Sw. Kazimie rza — 40 cztonkdéw, i chér Sw. Cecylii znajdujacy sie pod kiero wnictwem dzielnego organisty, p. Franciszka Zielinskieko. Do szkoly parafianej uczes2- cza 216 dzieci. Szkola opiekuja sie Siestry z Zakonu $w, Franci szka (w Joliet). Zanotowania godnym jest fakt ze tamtejsi Polacy nie bardzo wierzy w interes “saluniarski”, bozaledwie, pigciugo prowadzi, panowie Fr. Kowalski, Wojciech nie etc. Polacy oprécz w powy2 szych fabrykach pracuja takze w gazowaach przy kanale i na ko lei. Zarobek maja weale dobry i na biede narzekné nie moga, ‘Osada polska w Joliet ma »Cudowna Masé“, Na wszelkiego rodzaju rany i wrzody, popekana skoére, oparze nie, liszaje i wyrzuty skolrne. Ce na 251- Wyrabiane tylko w apiece Burdy, 658 N. Ashland ave., rog Blackhawk. Wielks. Wojciech Olszewski, proboszcz parafii Sw. Krzyza w Joliet. Plebania.